To nie był najprzyjemniejszy mecz do oglądania, ale najważniejszy jest awans. Jak zaprezentowali się poszczególni piłkarze Wojskowych według Piotra Legionisty i Michała Palaka? O tym przeczytacie poniżej.
Miszta – 6,5
PL: Skoncentrowany. Instynktownie wybronił kluczową sytuację. Zrobił co do niego należy.
MP: Momentami niezbyt pewny, szczególnie na przedpolu (nie po raz pierwszy), ale w jednej sytuacji świetnie wyblokował uderzenie na bramkę z bliskiej odległości.
Ribeiro – 4,5
PL: Dobrze znalazł się pod bramką rywali i zaliczył asystę. Koniec dobrych zagrań już w 2. minucie.
MP: Zaliczona asysta przy jedynej bramce w tym meczu, ale trzeba pamiętać, że w obronie kilka razy bardzo nerwowo zagrał i nie potrafił oddalić zagrożenia od bramki. Dobry mecz, ale w paru sytuacjach nie powinien tracić piłki.
Augustyniak – 6
PL: Jeden z niewielu, który wiedział po co jest na boisku. Bardzo ważny blok wślizgiem, prawie zaliczony samobój.
MP: Kolejny świetny mecz, był dosłownie wszędzie i dyrygował obroną Wojskowych. Momentami nie do przejścia. Oby jak najwięcej takich meczów w barwach Legii!
Jędrzejczyk – 4,5
PL: Niepewny, jak cały blok obronny. Przeciwko drugoligowej ekipie to nie przystoi tak doświadczonemu zawodnikowi.
MP: Raczej poprawne spotkanie, choć nie brakowało nadmiernej ostrości, z której wszyscy Jędzę doskonale znamy.
Wszołek – 4
PL: Ani do przodu, ani do tyłu. Nie zanotowałem żadnych godnych zapamiętania zagrań Pana Pawła.
MP: Słabszy mecz Pawła, raczej schowany i mniej widoczny. Widać, że miał w nogach ostatnie spotkanie z Rakowem przy Ł3.
Mladenović – 4
PL: Nakryty czapką przez zawodnika rywali. Z całym szacunkiem, ale Pan Głaz powinien przed nim drżeć. Chyba było odwrotnie.
MP: Bez widowiskowych akcji, wrzutek, czy pięknych dograń. Mecz do zapomnienia, zbliżony do tego co prezentował drugi wahadłowy.
Slisz – 4,5
PL: Zdominował Raków, aby kilka dni później dać się zdominować przez KKS Kalisz. Coś tu nie zagrało. Na pewno nasz środek pola ze Sliszem w roli głównej.
MP: Raczej ciężko powiedzieć coś konstruktywnego o tym spotkaniu w wykonaniu Bartka. Robił to co do niego należało, przy czym nie popełniał błędów. Zagrał poprawne spotkanie, ale bez fajerwerków.
Strzałek – 4,5
PL: Jedno dobre zagranie, czyli gol w 2. minucie. Potem chyba nie mógł poradzić sobie z radością, ponieważ do końca swojego występu zaliczał już tylko błędy. Przepraszam, jeszcze raz podał dokładnie na trzy metry.
MP: Piękna bramka, która już na początku spotkania rozbudziła nasze apetyty. Niestety później przygasł jak cała Legia i nie wyglądało to najlepiej, jednak warto pochwalić bramkę, bo to końcowo ona dała drużynie awans do finału.
Josue – 4,5
PL: Beznadziejny występ. Nonszalancki. Lekceważący. Jego bezsensowne niecelne zagrania musieli naprawiać koledzy. W takim wydaniu żegnamy bez żalu.
MP: Przechodziła przez niego każda akcja. W momentach, gdy trzeba było przetrzymać piłkę – właśnie to robił. Klasycznie najlepszy w linii pomocy. Z Portugalczykiem na boisku zawsze jest jakoś spokojniej.
Muci – 3,5
PL: Jego obecność na boisku zauważył tylko trener. I zobaczył straty i spacery. Dlatego Albańczyk po przerwie już na boisku się nie pojawił. To był Muci jakiego niestety znamy i jakiego nie chcemy.
MP: Ciężko będzie z czegoś zapamiętać wczorajszy występ Ernesta. Bez fajerwerków.
Pekhart – 4
PL: Czeski Lewandowski. Żeby dotknąć piłkę musiał cofać się do koła środkowego. Nic nie pokazał, ale i nie miał do tego okazji.
MP: Mało aktywny i niewidoczny. Nie dochodził zbytnio do sytuacji strzeleckich. Raz był blisko strzelenia bramki, jednak wynikało to tylko z błędu bramkarza KKS-u.
Zmiennicy:
Sokołowski – 4
PL: Miał wzmocnić środek pola. Tymczasem gdy był na boisku byliśmy w tej strefie boiska zdominowani. Jeden celny strzał – warto zauważyć na tle kolegów.
MP: Słabe wejście, zmarnowana kapitalna szansa na podwyższenie wyniku. Widać, że próbował i kilka razy ładnie dogrywał do kolegów z przodu, ale trzeba przyznać, że to niestety kolejne przeciętne spotkanie w wykonaniu Patryka.
Rosołek – 4
PL: Nie pokazał niczego. Gdy mógł iść w drybling uciekał do boku. Gdy miał szansę nie trafił w bramkę. Czas zastanowić się nad swoją przyszłością przy Łazienkowskiej.
MP: Jedno niecelne uderzenie głową w dogodnej sytuacji, mało widoczny. Raczej słabsze spotkanie Rossiego. Z plusów – raz wywalczył piłkę i dograł do Sokołowskiego, który powinien wykorzystać sytuację.
Baku – 5
PL: Jak na siebie nawet przyzwoicie. Parę razy szarpnął, kradł czas. Nadal cień zawodnika jakiego pamiętamy z Warty.
MP: Dwa dobre odbiory i kilka fajnych zrywów. Dzisiaj chyba najlepszy ze zmienników, lecz poprzeczka nie była zwieszona zbyt wysoko.
Johansson – 5
PL: Kilka odbiorów, bez groźniejszych strat. Niewiele, ale na tle kumpli bez wstydu.
MP: Nie wniósł nic z przodu, w defensywie nie popełnił żadnego błędu, ale trzeba uczciwie przyznać, że nie miał dużo czasu, aby takowy popełnić.
Carlitos – 5
MP: Dostosował się do reszty atakujących – raczej niewidoczny, ale grał bardziej cofniętego napastnika i często w środku próbował rozgrywać akcje zespołu.

Skala: 1-10
Ocena wyjściowa: 5
Każda z ocen to średnia dwóch ocen każdego z redaktorów, więc jeśli np. Piotrek dał 4 danemu zawodnikowi, a Michał 6, to piłkarz dostał ocenę 5.
Fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com



