Za nami kolejny tydzień, który śmiało można zaliczyć do udanych. I to w każdej sekcji. Zapraszam na cotygodniowe podsumowanie tego, co w Legii piszczało.
Poniedziałek
Legia Warszawa nie została obojętna na wszechobecną popularyzację koszykówki 3×3 i jako pierwsza drużyna występująca w Energa Basket Lidze założyła zespół, który będzie startować w tej dyscyplinie. Przypominam, że ta odmiana koszykówki była obecna na ostatnich Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.
Kadra Polski U-20 zagrała kolejny mecz w ramach Elite League. Tym razem rywalem była czeska młodzieżówka. Całą drugą połowę bramki „Biało-Czerwonych” strzegł Kacper Tobiasz. Puścił jednego gola, a jego zespół przegrał 0:2
Wtorek
23. urodziny świętował Bartosz Slisz. Środkowy pomocnik jest jednym z jaśniejszych punktów w obecnej kadrze, ale nie ukrywam, że o wiele więcej od niego oczekuję. Zresztą, uważam, że i sam piłkarz ma podobne zdanie. Bartku, w imieniu redakcji Kilka Słów o Legii życzę nieustannego progresu, szczęścia i zdrowia!
Polska U-21 zremisowała z Węgrami 1:1. Całe spotkanie zaliczył Cezary Miszta.
Serbia przegrała z Danią 0:3 w towarzyskim meczu. Filip Mladenović, tak jak w poprzednich spotkaniach, grzał ławkę.
Poruszał się za to Benjamin Verbić. Słowenia zremisowała 0:0 w towarzyskim meczu z gospodarzem najbliższych Mistrzostw Świata, Katarem. Legionista pojawił się na boisku w 77. minucie.
Tomasz Pekhart z ławki obserwował, jak jego koledzy z kadry remisują z Walią 1:1.
Kadra Albanii U-21 przegrała 0:3 u siebie z Anglikami. Jurgen Celhaka grał do 86. minuty, a Ernest Muci obserwował spotkanie z wysokości trybun.
Zanim przejdziemy do tego, czym żyła cała Polska warto wspomnieć o tym, że rezerwy Legii awansowały do ćwierćfinału wojewódzkiego Pucharu Polski. Podopieczni Marka Gołębiewskiego wygrali na wyjeździe 2:1 z Mazovią Mińsk Mazowiecki. Dwa gole dla Legionistów zdobył Dawid Dzięgielewski.
To co wydarzyło się w Chorzowie, było rozebrane na czynniki pierwsze już chyba we wszystkich redakcjach. Wypada pogratulować byłemu szkoleniowcowi Legii, Czesławowi Michniewiczowi awansu do Mistrzostw Świata w Katarze. Myślę, że na upartego ten sukces może sobie przypisać również Dariusz Mioduski, bo gdyby nie jego decyzja z końcówki ubiegłego roku to nie wiadomo, gdzie by teraz była ta nasza kadra. Prezesie, gratulacje!
Z kronikarskiego obowiązku odnotuję, że cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Mateusz Wieteska.
Środa
Serwis Legia.Net podał informację, że Richard Grootscholten niedługo pożegna się z funkcją dyrektora Akademii. Nie jest tajemnicą, że na jego miejscu Jacek Zieliński widziałby znanego i lubianego Jacka Magierę. Redakcyjny kolega Bez Zadęcia w swoim ostatnim felietonie napisał, że były trener Legii ma zamiar przeprowadzić się do Warszawy. Przy okazji zacytuję kolegę Marka, który w ostatnim tekście napisał co sądzi myśli o tym ruchu:
„Odnośnie Jacka Magiery i potencjalnego przejęcia przez niego stanowiska szefa Akademii mam pewne wątpliwości – wynikają one głównie z ograniczonej mojej wiedzy na temat jego doświadczenia w tym aspekcie, a także sprawności w zarządzaniu i asertywności. Jako trener Legii milcząco godził się na średnią jakość kadry, za którą zapłacił swoim stanowiskiem. Jako Dyrektor Akademii będzie musiał przeforsować swoje zdanie na szczeblach powyżej, a także przekonać do niego tych poniżej. Wymaga to innych umiejętności niż piłkarska szatnia. To świat gabinetów i korporacyjnej polityki. To nie tylko boiska w Książenicach. Inne warunki pracy.”
Rezerwy Legii poznały rywala w ćwierćfinale wojewódzkiego Pucharu Polski. Będzie to Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Spotkanie odbędzie się 20 kwietnia w Nowym Dworze.
Czwartek
Czwarty dzień tygodnia zaczęliśmy smutną informacją. W wieku 85 lat zmarł Egon Franke – wybitny polski szermierz. Trzykrotny medalista olimpijski do Legii trafiał dwukrotnie – raz dostał powołanie do wojska, a za drugim razem w 1968 roku, tuż przed igrzyskami, na których zdobył brązowy medal.
Zakończmy jednak podsumowanie tego dnia pozytywnym akcentem. Aleksandar Vuković został trenerem marca w Ekstraklasie! Jest to zasłużona nagroda, ponieważ w ubiegłym miesiącu Legia na 12 punktów zdobyła 10. To pierwsze takie wyróżnienie w karierze obecnego szkoleniowca „Wojskowych”. Szczere gratulacje, trenerze!
Piątek
Josue dołączył do trenera i został piłkarzem marca w Ekstraklasie. Jak tam się pisze w Portugalii „gratulacje”?
Dynamo Kijów organizuje serię meczów towarzyskich o charakterze charytatywnym, którym będzie towarzyszyć slogan „Mecz o pokój! Stop wojnie”. Spotkania odbędą się w okresie kwiecień-czerwiec i jednym z rywali byłego/obecnego klubu Benjamina Verbicia będzie Legia Warszawa. To spore wyróżnienie, jeżeli weźmiemy pod uwagę z kim zmierzy się Dynamo. Będą to takie zespoły, jak: Ajax Amsterdam, PSG, FC Barcelona, Benfica, FC Basel, Borussia Dortmund, Steaua Bukareszt, AC Milan, Sporting Lizbona. „Wojskowi” zmierzą się z Ukraińcami 12 kwietnia przy ulicy Łazienkowskiej 3.
Sekcja koszykówki wygrała z Kingiem Szczecin 101:71 w ramach 28. kolejki Energa Basket Ligi. To okazałe zwycięstwo u siebie znacznie przybliża warszawiaków do gry w play off-ach.
Sobota
W tym dniu wszyscy żyliśmy meczem z Lechią, ale zanim do niego doszło, to:
Nasi Futsaliści wyciągnęli remis w spotkaniu z Futsalem Brzeg, pomimo tego, że przegrywali 0:3 po 32 minutach gry. Gole dla Legionistów zdobyli Gliński oraz Knajdrowski, a jedno z trafień było samobójem Witka z zespołu gospodarzy.
Siatkarze awansowali do play-offów! Przypominam o naszym tekście z początku tygodnia, który pokazuje, jak wielkie to jest osiągnięcie, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, w jakim obecnie położeniu znajduje się sekcja. Legioniści co prawda przegrali na wyjeździe z MKS Będzin 2:3, ale to wystarczyło do zajęcia ostatniego miejsca, premiowanego grą w dalszej fazie sezonu. Legionistom składamy zasłużone gratulacje. Szacunek, panowie!
A wieczorkiem piłkarska Legia Warszawa rozjechała Lechię Gdańsk. Zapraszam do relacji pomeczowej Piotra Legionisty oraz jego ocen, które sporządził wraz z Bułgarskim Atletą.
Niedziela
W ten dzień straciliśmy matematyczne szanse na Mistrzostwo. Kibice Legii raczej nie łudzili się, że coś się w tej materii zmieni, ale nie ma co spuszczać nogi z gazu, kiedy czekają kolejni rywale do rozjechania.



